Niemal 2000 lat temu Poncjusz Piłat, namiestnik rzymski prowincji Judea, w czasie przesłuchania Jezusa zadał mu osobliwe pytanie: „Co to jest prawda?” Prawdopodobnie postawił je pod wpływem wcześniejszych słów przesłuchiwanego, który z sobie wiadomą wnikliwością powiedział, że po to przyszedł na świat, by „dać świadectwo prawdzie”. Jak to jednak jest z tą prawdą? Co nią jest, a co nie, skoro ilu ludzi żyje na świecie, tyle jest racji?
Kwestia ta wcale nie jest taka bezzasadna. Nie może być bowiem dwóch prawd. Albo coś nią jest, albo nie jest. Być może nie wszystkim spodoba się takie dualistyczne kategoryzowanie poglądów, ale tak to w istocie wygląda. Czy Ziemia jest płaska, czy okrągła? Odpowiedź wydaje się dziś oczywista, choć nie zawsze tak było. Przez długie wieki pokutował pogląd, że jednak płaska. A co z innymi kwestiami? Czy Bóg istnieje, czy nie istnieje? Czy życie powstało w wyniku stwarzania, czy ewolucji? Czy dwa plus dwa równa się cztery, czy może wynik tego dodawania przybierze inną wartość? Czy coś jest czarne, czy białe?
Takich i innych pytań, nie tylko tych dotyczących poglądów religijnych, filozoficznych czy egzystencjonalnych, można by mnożyć bez końca. Na każde z nich wielu znajduje swoje uzasadnienie. Ale czy wszystkie są prawdziwe? Byłby to nonsens, czyż nie? I co teraz? Co zrobić w takiej sytuacji? Jak odnaleźć prawdę pośród niezliczonej rzeszy często skrajnie różnych i najczęściej przeciwstawnych sobie poglądów, dogmatów, twierdzeń? A może odpowiedź na pytanie zadane przez Piłata odnajdziemy w licznych naukach Jezusa Chrystusa, którego sposób przemawiania budził podziw wśród jego słuchaczy? Mimo wszystko przyznaję, że czasami można się w tym pogubić. I każdy, kto poszukuje prawdy, prędzej czy później musi się zmierzyć z podstawowym pytaniem: „Co to jest prawda?” I gdzie ją odnaleźć?
Niniejszy blog nie jest i nie będzie źródłem „prawdy objawionej”. Tej należy szukać gdzie indziej. Nie należy więc traktować go jak jakiejś wyroczni. To do Czytelnika będzie należała ocena czy zawarte w nim treści odzwierciedlają jego punkt widzenia, czy też raczej stanowią jawne przeciwieństwo reprezentowanego przezeń światopoglądu. Poza tym, tematem bloga nie będą wyłącznie treści o charakterze światopoglądowym. To będzie raczej swoista mieszanka zgromadzonego do tej pory przeze mnie kapitału osobistych przemyśleń oraz przekonań. Mam nadzieję, że znajdą się w nim również informacje, które okażą się przydatne dla każdego i które będą obejmować różnorodne dziedziny moich zainteresowań.